Wygląda na to, że wyczekiwani już od lat „Niezniszczalni 4” mogą okazać się gorącą filmową… porażką. Na portalach związanych z kinem akcji coraz częściej pojawiają się niepokojące głosy o tym, że sequel jest – delikatnie mówiąc – kiepski. Ponoć w Hollywood odbył się pierwszy pokaz testowy nowych „The Expendables”. Bójcie się…
Niezniszczalni 4 Pokaz testowy nie pozostawia złudzeń – to będzie kiepski sequel
Portal „Manly Movie” powołuje się na anonimowego, przypadkowego widza, który nie jest związany z branżą filmową, lecz miał szczęście uczestniczyć w pokazie. Po obejrzeniu „Niezniszczalnych 4” zapowiedział jednak, że nie ma wiele dobrego do powiedzenia o sequelu i „potrzebuje czasu, by przemyśleć sprawę, a następnie… zniechęcić fanów do filmu”. Do sieci wyciekło tym samym kilka detali na temat obrazu. Z serwisu „Manly Movie” dowiadujemy się między innymi, że:
- Czas ekranowy Sylvestra Stallone’a w filmie będzie mocno ograniczony, wręcz minimalny.
- Film sprawia wrażenie wydawnictwa typu direct-to-video, a więc dzieła niskobudżetowego.
- Rozwój postaci ma przynieść powiew świeżości w serii, ale finalnie okazał się nietrafiony.
- Nie ma żadnego powodu, dla którego w filmie pojawią się nowi bohaterowie (grani m.in. przez 50 Centa i Megan Fox), a nie wrócą starzy (grani przez Jeta Li czy Wesleya Snipesa).
Rozczarowuje zwłaszcza informacja, że Stallone zagra w filmie epizod (to przecież główny bohater serii), a zaskakuje ta, że film jest niskobudżetowy. Jakiś czas temu Dolph Lundgren sugerował, że budżet „czwórki” sięga 180–200 mln dolarów. Z kolei portal „Filmstarts” szacuje budżet na równe 100 mln. Sequele typu direct-to-video kosztują przeważnie do 5–10 mln USD.
Ponoć przed „Niezniszczalnymi 4” wciąż jeszcze wiele prac postprodukcyjnych, na przykład jeśli chodzi o efekty CGI. Możliwe, że ekipa filmowa wróci na plan na „dokrętki” materiałów. Sequel ma ukazać się planowo pod koniec września 2023 roku.
Od anonimowego widza dowiadujemy się też, że „Niezniszczalni 4” trwają blisko dwie godziny, swoim tonem przypominają „trójkę” i będą filmem z kategorią „R” od organizacji MPA. W kontynuacji grają między innymi Stallone, Lundgren, Jason Statham, Randy Couture, Tony Jaa i Eddie Hall.
Rok temu film skrytykował też Frank Stallone, który najwyraźniej miał okazję zapoznać się ze scenariuszem i uznał go za słaby.