Reklama

David Arquette powiedział, co sądzi o kontrowersyjnej scenie z ostatniego “Krzyku”

David Arquette o Krzyku
David Arquette o Krzyku i TEJ kontrowersyjnej scenie, o której mówią wszyscy / Foto Prime: Paramount, Spyglass Media, Radio Silence, Project X

Każdy, kto widział ostatni filmowy “Krzyk”, wie, że znalazła się w nim pewna mocno kontrowersyjna scena. Horror studia Paramount jest jeszcze dość świeży (miał premierę w styczniu) i z szacunku do czytelników nie będziemy rzucać spoilerami – by odkryć tajemnicę tej sekwencji, będziecie musieli po prostu zobaczyć “Krzyk”. Tych, którzy już to zrobili, zainteresuje na pewno ostatni wywiad z Davidem Arquette’em.

David Arquette o Krzyku i TEJ kontrowersyjnej scenie, o której mówią wszyscy

Naszą (bardzo pozytywną) recenzję “Krzyku” przeczytacie tutaj. David Arquette powrócił z filmie jako Dewey Riley – małomiasteczkowy były szeryf, mieszkaniec Woodsboro. Właśnie on był bohaterem wspomnianej sceny. Ostatnio aktor udzielił wywiadu magazynowi “Empire”, gdzie odniósł się do tej sekwencji i powiedział, co sądzi o decyzjach fabularnych duetu reżyserskiego (Tyler Gillett–Matt Bettinelli-Olpin). Uwaga: jego wypowiedź nie zawiera bezpośrednich spoilerów, ale może sugerować, co takiego wydarzyło się w “Krzyku”. Cytat z Arquette’a:

— Nie rozmawiałem na ten temat zbyt dużo. To dla mnie świeża rana. Rozumiem, dlaczego twórcy filmu wpadli na ten pomysł – chcieli “wybebeszyć” swoich widzów. Dla mnie było to ciężkie. Pracę przy tej serii zacząłem dwadzieścia pięć lat temu; ich decyzja była jak głęboka rana. Tego dnia, gdy powstała ta scena, wstałem, przygotowałem śniadanie, a potem poszedłem na zdjęcia. Nie wiedziałem jeszcze do końca, co się stanie.

Zintensyfikowaliśmy scenę walki, bo jestem profesjonalnym wrestlerem. Przy tak natężonej akcji łatwo się poobijać. Kiedy masz na sobie sztuczną krew przez dłuższą chwilę, robi się “lepko” i nieprzyjemnie. Musisz znaleźć swoje miejsce zen, pole cichej medytacji, aby nie wpaść w złość. Ja i tak byłem rozzłoszczony. Szukałem swego prawdziwego miejsca zen, oddychałem głęboko, myśląc, że wkrótce scena dobiegnie końca. To było bardzo emocjonujące. Nakręciłem sekwencję, wsiadłem do swojego auta, pojechałem do domu. Zmyłem z siebie sztuczną krew i było po wszystkim. Spakowałem kilka rzeczy i ruszyłem w drogę.

W filmie “Krzyk”, poza Davidem Arquette’em, powrócili także Courteney Cox, Neve Campbell, Roger L. Jackson, Marley Shelton, Skeet Ulrich i Heather Matarazzo. Była to pierwsza odsłona serii niereżyserowana przez Wesa Cravena (który zmarł w 2015 roku). Horror zarobił 140 mln dolarów w kinach dookoła świata. Latem ruszają prace nad kolejnym sequelem (umowny tytuł to “Krzyk 6”).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous Article
Karzeł

Zabójczy "Karzeł" powróci z nowym filmem? Studio Lionsgate planuje restart serii

Next Article
Wieści obsadowe

Wieści obsadowe: nowi aktorzy w filmie "Barbie" oraz dramacie biograficznym od Christophera Nolana

Related Posts
Total
1
Share