“Nie czas umierać” – pierwsze recenzje. Kto chwali nowego Bonda, a kto postawił na nim krzyżyk?

Nie czas umierać recenzje
Nie czas umierać recenzje / Foto Prime Movies: Metro-Goldwyn-Mayer, Universal, United Artists Releasing

“Nie czas umierać”, dwudziesty piąty z kolei film o agencie 007, debiutuje na polskich ekranach już jutro, 1 października. Naszpikowany scenami akcji obraz zaliczył uroczystą premierę w londyńskiej Royal Albert Hall oraz został pokazany krytykom. Do sieci trafiły pierwsze recenzje filmu “Nie czas umierać”. Czego spodziewać się po nowej szpiegowskiej produkcji?

Okazuje się, że “bondowski debiutant”, Cary Joji Fukunaga, dobrze wywiązał się ze swojego reżyserskiego zadania, a film to przede wszystkim ukłon dla Daniela Craiga – przechodzącego na szpiegowską emeryturę i odchodzącego z serii. Nie obyło się jednak bez kilku negatywnych – i dających do myślenia – recenzji.

Nie czas umierać Recenzje przed polską premierą

Recenzje filmu “Nie czas umierać” są przeważająco pozytywne, ale nie zabrakło też głosów ostrej krytyki. “Empire Magazine” pisze krótko: “Chwyćcie za kieliszki do martini i unieście je wzwyż – warto było czekać na 25. Bonda”. W serwisach “The Wrap” i “Punch Drunk Critis” pisano, że “Nie czas umierać” to “najlepsze bondowskie wcielenie w wydaniu Daniela Craiga” oraz “prawdopodobnie najlepszy film o Bondzie” z udziałem tego aktora. Wielu krytyków uznało, że film Fukunagi stanowi udane pożegnanie z Craigiem jako agentem 007.

W recenzji dla portalu “The Playlist” Robert Daniels napisał:

— “Nie czas umierać” zgrabnie balansuje między klasycznie bondowską konstrukcją a innowacją i zupełnie odświeża kanon. Powstało adekwatne, poruszające pożegnanie z Bondem Daniela Craiga.

Nie czas umierać Recenzja “Empire” mówi sama za siebie

W serwisie “The Hollywood Reporter” zauważono, że “Nie czas umierać” to nietypowy bondowski portret, ukazujący agenta 007 w dość “kruchym” świetle. Peter Bradshaw, dziennikarz “The Guardian”, zapowiada, że film zaskoczy fanów sagi.

W recenzjach dla “The Sun”, “Screen Rant” i “Digital Spy” chwalone są spektakularne sceny akcji, popisy kaskaderskie i świetna choreografia sekwencji walecznych, za którą odpowiada Patrick Vo. Z dużą pochwałą spotkała się scena pościgu na motocyklu, rozegrana we Włoszech.

Nie wszyscy są jednak zachwyceni nowym filmem o przygodach Jamesa Bonda. Kosztująca blisko 300 mln dolarów produkcja krytykowana jest zwłaszcza za przydługi czas trwania (163 minuty), ale też rolę Ramiego Maleka. W brytyjskim “The Independent” fabułę filmu skwitowano jako sztampową, a wątek broni masowego rażenia jako “generyczny nonsens, typowy dla kina szpiegowskiego”.

Nie czas umierać Opinie o filmie

W serwisie “National Review” stwierdzono, że “światu przydałby się zabawniejszy, mniej sztywny Bond”, a na stronie “Silver Screen Riot” pisano, że “twórcy serii najgorsze, co mają do zaoferowania, zachowali na sam koniec” – czyli na film pożegnalny Craiga.

Negatywne recenzje przeczytamy również w “Vanity Fair” (“typowy dla serii szpan; nader uszczuplony scenariusz”), na stronie RogerEbert.com (“ale to już było”), w “Vulture” (“wymęczony, za długi nonsens”) oraz “The New York Times” (“gdyby film trwał 90 minut, mógłby być wart Waszego czasu”).

Scott Mendelson z “Forbesa” zaznacza, że choć “Nie czas umierać” przynosi rozczarowanie, nie jest ono “tak olbrzymie i rozrywające duszę, jak w przypadku «Spectre»”.

Poprzedni
Slumber Party Massacre teaser

Remake slashera "Slumber Party Massacre" - teaser filmu już w sieci

Następny
Prawdziwe kłamstwa serial

Serialowe "Prawdziwe kłamstwa": Ginger Gonzaga żoną Steve'a Howeya

Sprawdź także
Total
21
Share