Reklama

Gwiazda “Portretu kobiety w ogniu” kończy karierę w branży filmowej. Ma dość patriarchatu i seksizmu

Adèle Haenel
Adèle Haenel rezygnuje z kariery aktorki filmowej / Foto: Wikimedia Comm.

Adèle Haenel – francuska aktorka, gwiazda nagradzanego “Portretu kobiety w ogniu” – postanowiła zakończyć karierę w branży filmowej. Powodem takiej decyzji są panujące w świecie kina, negatywne zjawiska – rasizm, reakcjonizm, dominacja mężczyzn.

Adèle Haenel kończy karierę: “Branża filmowa jest patriarchalna i seksistowska”

Pochodząca z Paryża Adèle Haenel debiutowała przed kamerą na początku lat dwutysięcznych, a w 2007 roku zagrała w nominowanych do Cezarów “Liliach wodnych”. Później jej kariera nabrała tempa: po pięciu nominacjach do prestiżowej francuskiej nagrody wreszcie zdobyła Cezara za występ w dramacie “Suzanne” (2014) oraz rok później, za kreację w “Miłości od pierwszego ugryzienia”. Światowy rozgłos przyniosły jej produkcje “120 uderzeń serca” i przede wszystkim “Portret kobiety w ogniu” (obraz wyróżniony w Cannes).

Pomimo sukcesów Haenel podjęła decyzję o zakończeniu kariery aktorskiej. W wywiadzie dla niemieckiego magazynu “FAQ” wyjaśniła, dlaczego chce opuścić branże filmową:

— Nie grywam już w filmach – z powodów politycznych. Branża ta jest bez reszty reakcjonistyczna, rasistowska i patriarchalna. Stwierdzenie, że wpływowi przedstawiciele branży filmowej mają dobre intencje, oraz że świat zmierza w dobrym kierunku, byłoby mylne. Jest zupełnie inaczej. Jedyne, co powoduje, że społeczeństwo rośnie w siłę, to walka społeczna. Wychodzę z założenia, że opuszczenie placu boju to również rodzaj walki. Odchodząc z branży filmowej, chcę czynić dobro w innym świecie, innym kinie.

Hanael miała wystąpić w nowej produkcji uznanego reżysera Bruno Dumonta (twórcy “Dwudziestu dziewięciu palm”), ale zrezygnowała ze współpracy. Ponoć pokłóciła się o kwestie takie jak tematyka filmu i dobór obsady. Projekt nosi tytuł “L’Empire”; będzie filmem science-fiction.

Według Haenel scenariusz filmu wydawał się “zabawny”, ale w istocie krył za sobą “seksistowskie, rasistowskie przesłanie”. “Scenariusz pełen był żartów z cancel culture czy przemocy seksualnej. Próbowałam przedyskutować to z Dumontem, myślałam, że możliwy jest dialog. Przez sekundę wierzyłam, że to wszystko nie było zamierzone. Lecz było. Ten lekceważący ton był celowy” – tłumaczy aktorka.

33-latka zapowiedziała, że będzie kontynuować karierę aktorki teatralnej. Dodaje też, że nie wyklucza współpracy przy kinie niezależnym, z osobami, które zna i którym może zaufać.

“Gdybym grała dalej w mainstreamowych produkcjach, wspierałabym patriarchat i toksyczną męskość”, dodaje gwiazda.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous Article
The Tiger Alexander Skarsgård

Alexander Skarsgård i Dane DeHaan w nowym filmie produkowanym przez Aronofsky'ego

Next Article
Wicked Little Letters Jessie Buckley

Komedia "Wicked Little Letters": Jessie Buckley jako diablica, Olivia Colman w roli dewotki

Related Posts
Total
63
Share